Listopad 14 2018 09:47:28
Nawigacja
Powitanie
"By dowiedzieć się kto rządzi, wystarczy sprawdzić kogo nie można krytykować" Voltaire
Wojna domowa czy kolejny Adolf?
Minęło święto Niepodległości.
No i fajnie.
Wolne dni dla ukraińskich kasjerów i rozkładaczy towarów w wielkich sklepach, normalny dzień pracy dla pracowników służb oczyszczania miast i takich samych Ukraińców, tyle że zatrudnionych w Pizza Hut i na stacjach benzynowych. Czym kasjerzy z Auchan zaskarbili sobie względy organizacji o nazwie "Solidarność", będącej cieniem Solidarności z lat osiemdziesiątych? Nie mam pojęcia..

Minęły emocje dotyczące zablokowania Warszawy przez bandę miłośników biegania po jezdniach które zbudowane zostały dla samochodów i za pieniądze z PODATKU DROGOWEGO. Dziś ten podatek włączony jest do ceny paliw. Biegacze oraz pedałofile nie płacą tego podatku.
Płacą inne podatki, ale TEGO- NIE.

Dwa dni nibywolne.
No i fajnie.
Tyle że pomysł sfrustrowanego idioty po dużej dawce narkotyków popitych wódą nie dla wszystkich jest fajny.
Ukraińscy kasjerzy srają z radości w gacie. KORPOLUDKI TEŻ.Korpoludki wyjechały sobie na kilka dni i są zachwycone.
Niestety -"nasza" dojna zmiana ma na samym dnie swojej etatowej dupy ludzi próbujących żyć(to eufemizm) z tzw. jednoosobowej działalności gospodarczej. To tak nowa nazwa bezrobotnych zmuszonych do płacenia podatków i US, z którego ewentualnej emerytury nikt nie przeżyje.
Emerytura to renta starcza. Oczywiście to tylko taka nazwa: ona na nic nie starcza.

No, paranoja obchodów minęła. Na rok. Ba razie nie spowodowała wojny domowej.
Na razie.
Dobry Polak i zły Polak, czyli Marsz Niepodległości.
Od czasu wybuchu demokracji w Polsce ludzie się kłócą.
Dlaczego?
Niby jesteśmy jednym społeczeństwem, Polakami, ale podziały pomiędzy poszczególnymi grupami są coraz większe.
Dziś sytuacja jest tak napięta, że przypomina te wszystkie o których słyszałem i z którymi się zetknąłem w życiu przed każdą wojną, szczególnie wojną domową.
Jutro Marsz Niepodległości.
Z okazji Niepodległości.
Po tzw."obaleniu komuny"(niezły dowcip), sprawa wyglądała tak, że wieczorkiem kilkudziesięciu facetów i kilka kobiet szła sobie pod pewien pomnik, zapaliła jakiś znicz, ktoś wygłosił jakąś mowę i wszyscy poszli na wódkę, bo zimno zwykle o tej porze roku, albo do domu...też się napić.
Nic wielkiego.
Nagle, kilka lat temu nastąpiło coś, co to pokojowe i spokojne spotkanie zamieniło w piekło.
Na drodze tych kilkudziesięciu osób stanęła banda kretynów wszelkiej maści i zagrodziła im drogę. Byli to nasi rodzimi lewacy, ale też lewacy sprowadzeni z zagranicy.
Pragnę podkreślić: nie byli to LEWICOWCY, a LEWACY. To wielka różnica. Moje przekonania są absolutnie lewicowe: godne i dobre życie za uczciwą pracę. Tym którzy sobie nie dają rady, należy pomagać.

Kto stanął na drodze grupy dziwaków którym chciało się w zimny wieczór postać na zimnie?
Czy ci, którzy zagrodzili im drogę zrobili to dlatego że też szli załatwić sobie przeziębienie?
Nie.
Zrobiła to zorganizowana grupa ludzi z Polski i z zagranicy.

Może to zabrzmi jak słowa z Radia Co Ma Ryja, ale blokadę spokojnej do tej pory grupki nawiedzonych miłośników grypy sprowokowała Gazeta Wyborcza a rozpropagował jej oddział, radio TOKFM.
Wszystko to było pomysłem Seweryna Blumsztajna. Skąd wiem? Bo czytałem? Nie. Sam mi to powiedział.

Wypada zapytać:
CO MAMY!?

Miałeś chamie złoty róg. OSTAŁ CI SIĘ JENO SZNUR
Co mam na myśli? Tzw.Święto Niepodległości.
Niedługo strona zniknie.
Niedługo strona www.lagodnysmok.pl zniknie.
Powtarzam to, bo zapraszam na stronę dotychczas zapasową, czyli www.smok.ugu.pl
Dopóki jednak nie wygasł termin abonamentu którego nie zamierzam przedłużać, przypomnę Wam DLACZEGO WYBUCHŁA tzw.DRUGA WOJNA ŚWIATOWA i kto na tym zrobił najlepszy interes.
Poniżej film, który będę zamieszczał na każdej prowadzonej przeze mnie stronie, bo jest ważny.
Wynika z niego kto i dlaczego rozpętał najstraszniejszą wojnę w historii XX wieku.
Wesołych Świąt.
A właściwie to jednego święta: Święta Zmarłych.
Prowokacja?
No, może trochę. Ale nie do końca.
Jak powszechnie wiadomo, sporo poruszam się dzięki opanowanej w niewielkim stopniu przez te trochę lat mojego tzw. życia umiejętności jazdy samochodem, a także, znacznie częściej - umiejętności zatrzymania samochodu. Tak, zatrzymanie w inny sposób niż na przeszkodzie w postaci innego samochodu czy np. drzewa, to dla wielu osób spore wyzwanie.
Nie wszystkim się udaje, tak jak kierowcy Audi na Alei Niepodległości dzisiejszego poranka.

Od początku tygodnia Warszawa była zatłoczona w sposób nieznany w innych porach roku, chociaż przecież wielokilometrowe korki rano i po południu to tu norma. Ostatni tydzień potwierdził regułę: Warszawa była nieprzejezdna.

Teraz zablokowane są tylko drogi w rejonie cmentarzy, ale to z powodu blokowania ich przez podwładnych warszawskiego tzw.inżyniera ruchu z którym współdziała policja. Wydawało mi się że nie może być nikogo gorszego niż niejaki Galas, ale jego następca przerasta go pod każdym względem.

Takie dni jak dzisiejszy pokazują jak niewielu w Warszawie jest Warszawiaków: wiocha wyjechała do łoćców, do dumu. Gdzie? A ło, tam uj. Na zajętym zwykle parkingu przed kamienicą w której mieszkam pusto. Czyli wszyscy jadą do miejsc swojego pochodzenia. Na groby bliskich. Czy wszyscy dojadą? Pewnie większość tak. Czy wszyscy wrócą? Jeśli sprawdzić statystyki wypadków, raczej nie.

Tym którzy nie zginą z okazji chęci odwiedzenia cudzych grobów i nie znajdą się w swoich- nie życzę wesołego święta zmarłych. Radość dotyczy tego że bezpiecznie wrócą. Dla tych co pojadą i wrócą bezpiecznie, to będzie wesołe święto. No, w każdym razie nie będzie smutne dla ich rodzin


Profesor Wolniewicz- ciąg dalszy
W zamieszczonym we wcześniejszym wpisie filmie, profesor Wolniewicz mówi o Arabii Saudyjskiej:
to rządzone przez najbardziej fanatyczną sektę islamu, wahabitów, państwo -zbudowało swój ośrodek w pobliżu warszawskiego Dworca Zachodniego. W czasie gdy Wolniewicz o tym mówił, ten meczet i jednocześnie tzw.centrum kultury dopiero budowano. Kto ciekawy, niech poczyta o miejscu gdzie to zbudowano- tam była Reduta Ordona.

Wiele osób nie ma pojęcia czym jest Arabia Saudyjska, więc może wytłumaczę: nie wszyscy wahabici to fanatyczni mordercy, ale wszyscy najstraszniejsi terroryści to obywatele Arabii Saudyjskiej, nie wyłączając niejakiego Bin Ladena. Osamy- nie mylić z Obamą.

Ostatnio w ambasadzie Arabii Saudyjskiej w Turcji UDUSZONO I POĆWIARTOWANO człowieka. Był dziennikarzem, krytykującym Arabię Saudyjską i jej władcę.
Znikająca strona.
Niebawem skończy się okres abonamentowy serwera i domeny. Mniej zorientowanym wyjaśnię:

gdybym miał nadal tu pisać, a mam coraz mniej czasu i chęci, musiałbym zapłacić za przedłużenie abonamentu, co oznacza wyrzucenie w błoto prawie 700 zł.

Ponieważ nie chcę, wzorem niektórych portali żebrać o wsparcie, w momencie gdy zniknie TA strona, zawsze będę obecny na stronie www.smok.ugu.pl

W tzw.międzyczasie zastanowię się nad nową nazwą:
Łagodny Smok to pozostałość po skasowanych w ramach syjonistycznej "wolności słowa" blogach TOK FM, przybudówki polskojęzycznego( dla zamydlenia oczu naiwnym gojom) zespołu Gazety Wyborczej. AGORA i...wszystko jasne.

O nazwie nowej strony na płatnym serwerze powiadomię, gdybym jednak zechciał się w to bawić:
w końcu w ciągu 10 miesięcy odwiedziło mnie tu ponad 40 tysięcy ....ludzi i bootów. Bo to wśród programów przeszukujących Internet jestem najpopularniejszy.

Do czasu gdy działa ta strona będę dodawał różne wieści ze świata i filmy. Poniżej najcelniejsze wypowiedzi nieżyjącego już niestety profesora Wolniewicza.

Megan wiecznie żywy.
15.10.08 odszedł Anatol "Megan" Potemkowski. Jego felietony w "Szpilkach" towarzyszyły mi pół mojego życia.

"Pisarzy trzeba żegnać przypomnieniem tego, co dla nich było najważniejsze. Ich twórczością. Odszedł Anatol Potemkowski (Megan), pisarz i satyryk wybitny, niesprawiedliwie zapomniany.

Nie ma nawet hasła w Wikipedii, choć jego dorobek imponujący i niekwestionowany. Potemkowski był trochę staroświecki, bo życzliwy ludziom, także tym wyśmiewanym. Ciepły w pisarstwie jak Czechow i ciepły w kontaktach osobistych. Miałem okazję blisko z nim współpracować kilka lat temu. Z tego okresu zostały mi w szufladzie Jego znakomite, krótkie opowiadania, nigdy niepublikowane. Szkoda, więc przynajmniej teraz przypominamy publiczności tę zupełnie osobną, sarkastycznie przyjazną twórczość. Żegnaj, Anatolu.

Maciej Rybiński"

Powyzsze wspomnienie w "Rzeczpospolitej" i 4 teksty Megana:
http://www.rp.pl/artykul/61991,212604_Pozegnanie__Megana_.html

Zyciorys:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anatol_Potemkowski

A tu mój (Rybńskiego) własnoręcznie wczytany tekst Megana o panu Kaczyńskim:

"SPACER

Dawno nie pisałem o panu Kaczyńskim, ale wynikło to z przyczyn obiektywnych.

Przed trzema laty spotkaliśmy pana Kaczyńskiego na rogu Świętokrzyskiej i Nowego Światu.

- Idę na Stare Miasto - rzekł po paru zdawkowych uprzejmościach, poczem ruszył w kierunku B.G.K.

- Nie w te stronę! - zawołała baronowa - Hej!

Pan Kaczyński zatrzymał się.

- Nie obrał pan właściwego kierunku - powiedzial Bezpalczyk. - Jeśli zamierza pan udać się na Stare Miasto, powinien pan iść w kierunku wręcz przeciwnym.

Kaczyński roześmiał się.

- Zapewniam pana, ze tak - powiedział Bezpalczyk. - Idac w kierunku, jaki pan obral, dojdzie pan do placu Trzech Krzyży, minie pan Redakcje „Szpilek“, następnie Alejami Ujazdowskimi dojdzie pan do Belwederu.

- A później do Wilanowa - dodała baronowa.

- Nie sadze - rzekł pan Kaczyński.

- To niech pan spyta przechodnia - zdenerwował się Bezpalczyk.

Pan Kaczyński wzruszył ramionami. Kiedy Bezpalczyk próbował go nadal przekonywać, pozwolił sobie na gest malo uprzejmy - stuknął się palcem w czoło. Uznaliśmy dalsze prowadzenie rozmowy za niecelowe. Pan Kaczynski poszedł w kierunku B.G.K., a my w kierunku restauracji „Kokos“ gdzie byliśmy omówieni z jednym panem.

Od tego dnia ślad po panu Kaczynskim zaginął.

Dopiero wczoraj spotkaliśmy go znowu na rynku Starego Miasta. Wyglądał na zdrożonego. Jak się okazało, przemierzając czterdzieści kilometrów dziennie, pan Kaczyński obszedł kule ziemska i po trzech latach dotarł na Stare Miasto.

Pan Kaczyński nie jest człowiekiem głupim, upartym czy stanowczym. Pan Kaczyński osiągnął najwyższy szczebel w swojej dziedzinie - ślepą wiarę w słuszność osobistych przekonań.

Megan"

"Szpilki" z 7.01.62 strona 9. rubryka "Dziennik zażaleń"
Czas jest bliski, czy tylko facet sobie gada?
Skąd nierząd Kaczyńskiego ma pieniądze na 500+?
Nie ma wojny bez banków. Nie ma banków bez wojny. .

Fizyczna likwidacja banków i innych instytucji finansowych jest niezbędna. Mam w nocie czy to obejrzycie. I tak większość nie zrozumie.Fizyczna likwidacja banków i innych instytucji finansowych jest niezbędna. Jesteśmy coraz biedniejsi. I będziemy.

Nasza bieda to wynik spekulacji banksterów. We Francji rządzi przedstawiciel Banku Rotschilda. W Polsce rządzi przedstawiciel banku Santander. Stąd zadłużanie Polski na skalę nieznaną w przeszłości. . Symbolem Santandera są dwie nagrobne świeczki.

To świeczki z NASZYCH grobów.

Konwencja PiS.

Były żołnierz GROM zginął podczas skoków w wingsuicie. Można wesprzeć Jego rodzinę .

Grosicki w ostatniej chwili zmienił zdanie. Transfer do Sportingu był blisko, ujawniono szczegóły.


Wielkie roszady najwcześniej w Rosji?
Wszystko wskazuje na to, że roszady, które umożliwią Robertowi Kubicy powrót na fotel wyścigowy w Formule 1 nastąpią najwcześniej pod koniec września.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

18-08-2018 19:54
Pełne teksty będą dostępne po kliknięciu "CZYTAJ WIĘCEJ"

21-02-2018 03:21
To miejsce służy do komunikacji. Próby spamu pod wpisami na stronie głównej będą skutkowały ich usunięciem.
44,487 unikalne wizyty